Michał Stelmach (PW)
Anaksymander z Miletu. Inicjator pojęcia informacji jako czynnika porządkującego (chaos)

Anaksymander z Miletu jest traktowany powszechnie jako jeden z Jońskich Filozofów Przyrody. Chciałbym zaprezentować Anaksymandra jako myśliciela szczególnie ważnego dla rozwoju pewnego pojęcia informacji, które można by ująć jako ograniczanie chaosu. Informacja tak przedstawiona byłaby własnością świata z jednej strony (świat jako uporządkowany układ), z drugiej – co niemniej ważne – własnością myślenia o świecie (myślenie jako porządkowanie).

Anaksymander kontynuuje myślenie swojego – najprawdopodobniej – bezpośredniego nauczyciela Talesa, podejmując pytanie o pra-zasadę (arche – gr. ἀρχή). Porzuca jednak myślenie składnikami, arche nie jest już empirycznie obserwowalnym składnikiem rzeczy. Anaksymander postuluje arche jako apeiron (gr. τὸ ἄπειρον) . Słowo apeiron możemy tłumaczyć jako bezkres; to, co nieskończone; rodzaj pierwotnego chaosu, w którym nic nie jest jeszcze odróżnione od czegokolwiek innego. Apeiron jest środowiskiem całkowitego braku przeciwieństw, transcendentalną matrycą na bazie której realizują się możliwe wszechświaty („model kosmologiczny” Anaksymandra postulował wielość istniejących wszechświatów). Jest sytuacją pierwotnego niezróżnicowania. Z niego dopiero wyłania się każdy wszechświat i do niego także powraca. Anaksymander przedstawia zatem strategię tłumaczenia rzeczywistości widzialnej za pomocą arche, które widzialne nie jest. Myślenie naukowe staje się tu coraz bardziej abstrakcyjne, bowiem o ile u Talesa woda-arche to po prostu empirycznie obserwowalna woda (nie jest to boski Okeanos), a pełni ona rolę ostatecznego substratu rzeczywistości, o tyle u Anaksymandra apeirion jest jedynie aprioryczną hipotezą i jako taki należy do porządku logosu, porządku jedynie myślowo ujmowalnego.

Apeiron jest pierwotnym chaosem. Dopełnieniem apeironu jest peras (gr. Πέρας) – kres, koniec, granica. To, co istnieje jest wypadkową chaosu i granicy, jest ograniczonym chaosem. Układy uporządkowane są najmniej prawdopodobne, zatem stan stabilny, istnienie względnie stabilne zmieniającej się całości, zgodnie z intuicją Anaksymandra jest lokalne i tymczasowe. Natomiast sprawiedliwość wymaga, aby to co powstało (wszechświat), wyłaniając się z chaosu, poprzez fazę względnej stabilizacji, zapadło się powtórnie w apeiron. Byt bowiem jest niesprawiedliwością. Ten wątek, choć niewątpliwie oryginalny, sygnalizuję tylko i nie będę go w dalszej części omawiał. Hipoteza Anaksymandra, którą wstępnie nazwę kosmologiczną jest za to niewątpliwie istotna dla naszych rozważań. Dla wszelkich układów istnieje niejawna podstawa przejawiania się, którą jest apeiron, nie tyle byt, co arche wszelkiego bytu. Każdy istniejący układ jest natomiast układem względnie uporządkowanym. Ilość informacji wzrasta wraz z generowanym porządkiem, wraz z ogarnianiem chaosu.

Z perspektywy tego, jaki jest świat możemy powiedzieć, że informacja (ograniczanie chaosu) generuje porządek. Generuje zatem cechę konstytutywną wszelkiego bytu mogącego uchodzić za wszechświat lub byt wewnątrzświatowy (część wszechświata). Ciekawą konsekwencją z perspektywy wiedzy o świecie, jest to, że byt jest nam znany dzięki uporządkowaniu. Myślenie działa na całościach i częściach uporządkowanych. Zatem aperion przestawia się jako aprioryczna hipoteza omawiająca „zerowy stopień” uporządkowania, a peras natomiast to czysta granica, równie jak chaos nieobserwowalna i jako taka w sposób aprioryczny omawiająca stopień maksymalny uporządkowania. Czystego chaosu i czystej granicy nikt nigdy nie widział. To co znamy jest wynikiem wzajemnego oddziaływania obu. Informacja jako ograniczanie chaosu ma zatem również swój wymiar epistemologiczny. Wiedza zostaje w sposób krytyczny ograniczona poprzez apeiron i peras. O tym jaki jest chaos nie możemy wiedzieć, za to kiedy o nim mówimy charakteryzujemy go z perspektywy znanego świata poprzez użycie negacji (nie-skończony, nie-uporządkowany, etc.). Czysta granica, to z kolei ideał. Ideał do dziś odnajdowany w postulatach filozofów i pełniący rolę normy w procesie dążenia do całkowitego uporządkowania, mogący występować w różnych wersjach, na przykład jako postulat jasności i wyraźności (Kartezjusz), czy też postulat dokonania całkowitej analizy logicznej (Wittgenstein). Powyższe pojęcie informacji ma zastosowanie nie tylko w naukach ścisłych, ale także np. w psychologii.

Oba istotne wątki dla tak przedstawionego pojęcia informacji można znaleźć już u Anaksymandra. Myśliciel ten, jak sądzę, zasługuje zatem na zasygnalizowanie roli inicjatora wskazanej wersji pojęcia informacji. Mój komunikat ma być próba spełnienia tego postulatu.

BIBLIOGRAFIA:

  1. Reale: Historia filozofii starożytnej, tom. 1., Lublin 2000, s. 81-88.
  2. B. Peterson: 12 życiowych zasad. Antidotum na chaos, Wrocław 2018.
  3. https://www.youtube.com/watch?v=kEttdVlv3gI
  4. https://www.youtube.com/watch?v=vo0OilQyybE

INTERNETOWE MATERIAŁY DO DYSKUSJI

1) Informacja jako współczesne arche (wpis w blogu Cafe Aleph)?
[dyskusję nad referatem prosimy prowadzić tutaj, a nie w blogu CA]

4 odpowiedzi na „Michał Stelmach (PW)
Anaksymander z Miletu. Inicjator pojęcia informacji jako czynnika porządkującego (chaos)

  1. Paweł Stacewicz pisze:

    Nie mogę do końca zrozumieć, dlaczego w powyższych interpretacjach informacją nazywa się raz pewien proces (cytuję: ograniczanie chaosu, porządkowanie chaosu, ogarnianie chaosu), a innym razem pewną własność bytu, polegającą na mniejszym lub większym jego uporządkowaniu czy uorganizowaniu (cytuję: ilość informacji wzrasta wraz z generowanym porządkiem, wraz z ogarnianiem chaosu).

    Moim zdaniem informacją wolno nazwać to drugie (ewentualnie, mając na uwadze fakt, że pewne układy uporządkowane indukują niejako porządek w innych układach, można informację nazwać czynnikiem porządkującym).

    Jeśli zatem uznać za informację własność bytu, to wydaje się, że zgodnie z objaśnianym wyżej stanowiskiem Anaksymandra, jest to własność stopniowalna, której dolna granicą jest apeiron (całkowity nieporządek lub chaos), zaś górną granicą peras (czyli porządek idealny – cokolwiek by to znaczyło).

    Czy wolno tak przyjąć?

    • M.S. pisze:

      Dziękuję za komentarz, którym zaszczycony został mój mikroskopijny tekścik. Kilka uwag poniżej:
      „Chciałbym zaprezentować Anaksymandra jako myśliciela szczególnie ważnego dla rozwoju pewnego pojęcia informacji, które można by ująć jako ograniczanie chaosu.” Myślę, że wprowadzona końcówka gramatyczna „ogranicz-anie” może faktycznie być myląca. Pewnie mniej kontrowersyjne było by „ogranicz-enie”. Choć nie uniknęlibyśmy całkiem supozycji, (która z resztą chyba jest słuszna), że każde ograniczenie, jest wynikiem ograniczania. U Anaksymandra jest to proces, który rządzi naturą, a omawiany od strony genezy, jest domykany przez ekstrema. Zatem każda własność bytu (informacja), jest ustalana w procesie ograniczania chaosu (anaksymandrowego) – może użyjmy słowa „porządkowania”.

      Zatem to co pisze Paweł jest chyba życzliwym odczytaniem zgodnym z intencjami autora. Cyt: Moim zdaniem informacją wolno nazwać to drugie (ewentualnie, mając na uwadze fakt, że pewne układy uporządkowane indukują niejako porządek w innych układach, można informację nazwać czynnikiem porządkującym).

      Dalej jest: Jeśli zatem uznać za informację własność bytu, to wydaje się, że zgodnie z objaśnianym wyżej stanowiskiem Anaksymandra, jest to własność stopniowalna, której dolna granicą jest apeiron (całkowity nieporządek lub chaos), zaś górną granicą peras (czyli porządek idealny – cokolwiek by to znaczyło). Wydaje mi się, ze u Anaksymandra ta „własność bytu” to globalna własność układu, jakim jest wszechświat. Zatem sytuacja jest bardzo interesująca. Sytuacja całkowitego chaosu nie występuje w naturze i jest z punktu widzenia Anaksymandra niepercypowalna (występuje wyłącznie jako hipoteza aprioryczna). Nie występuje w naturze, lecz jest jej źródłem. Granica czysta – podobnie. Nie występuje w naturze. Ale granica jako składnik, granica-cecha jest meta-własnością natury. Dlatego porządek idealny – cokolwiek by to znaczyło – jeśli jakoś jest, to jest aprioryczną hipotezą, domykającą możliwe scenariusze (będące wypadkową chaosu i granicy) [w znaczeniu Anaksymandra].

  2. roman krzanowski pisze:

    Pozwolę sobie na kilka rozproszonych uwag. Bardzo ciekawa propozycja. Ale przypisywanie historycznie odległym ideom   współczesnych interpretacji jest dość ryzykowne. Oczywiście, są pewne analogie. Zachodzi pytanie czy te analogie istnieją, czy są tylko odkrywane przez nas. To znaczy, czy Arche mogło być jakimś pojęciem podobnym do pojęcia informacji (czy wyraża podobny koncept), czy podobieństwa są przypadkowe i powierzchowne. Przypisywanie wpływu odległych czasowo koncepcji na rozwój współczesnych idei jest też chyba ryzykowne. Analogiczne pojęcia mogą się pojawić niezależnie, bez zależności genetycznych.
    Wydaje się, że taka praca powinna bardzo ściśle określić jaka jest ‘nasza’ koncepcja informacji do której chcemy porównać starożytny koncept. Trochę tu tego brakuje. Różne koncepcje informacji są rozproszone w tekście i trudno je zebrać w jedną całość, a taka jest podstawą interpretacji Anaksymandra. Nie są tu jasno oddzielone koncepcje ontologiczne (organizacja świata) od epistemicznych interpretacji (wiedza, mniej, więcej). Nawet samo pojęcie chaosu jest pojęciem epistemologicznym, jest naszą interpretacją stanów natury. W naturze nie ma chaosu, jest jak jest. Rodzi się pytanie dlaczego granicą rozwoju świata ma być ‘maksymalne uporządkowanie”, i co to maksymalne uporządkowanie by było z punktu widzenia natury. Świat jest jaki jest, z ciągłością zmian i zmiennymi stanami które my obserwujemy (przypisujemy interpretacje) i organizujemy na nasze potrzeby. Ale to jest bez znaczenia dla natury co my o tym myślimy.
    Należy też ostrożnie używać pojęcia chaosu jako w jakimś sensie przeciwieństwa informacji. Jak chaos jest tu interpretowany? Czy to jest chaos jako przenośnia, czy chaos jako proces fizyczny, czy chaos Anaksymandra. Chaos (jak i informacja) ma różne definicje i nie konieczne oznacza „mniej informacji” („ilość informacji wzrasta wraz z generowanym porządkiem, wraz z ogarnianiem chaosu”). Wszytko zależy od tego jak interpretujemy informację i chaos.
    Zdanie „Powyższe pojęcie informacji ma zastosowanie nie tylko w naukach ścisłych, ale także np. w psychologii” sugeruje jakieś pojęcie informacji, ale nie wiadomo z tekstu które. Dobrze by było to uściślić. Czy to zdanie sugeruje że definicja informacji jest ontologiczna (związana z tym co jest), epistemiczna (związana z wiedzą i poznaniem), czy jest połączeniem tych dwóch? Co to by znaczyło „ma zastosowanie”, jako co i jak? To jest pewnego rodzaju teza a nie za bardzo to widać (nie widać uzasadnienia) z tekstu; oczywiście to nie znaczy, że tak nie może być.
    Można widzieć (odlegle) analogie w Kartezjuszu czy u Wittgensteina ale co to są za analogie i czy można postulować jakiś związek nawet słaby między tym co Anaksymander twierdził a tym co pisał Kartezjusz. Takie porównania wymagają raczej głębszego uzasadnienia. Nikt nie neguje podobieństwa kreśleń, ale czy coś za tym idzie?

    • M.S. pisze:

      Bardzo dziękuję za tych kilka uwag do mojego skromnego komunikatu.
      Z pierwszym – obszernym – wywodem zgadzam się oczywiście. Ryzyko, że przypiszemy Anaksymandrowi coś, czego u niego nie ma, jest nader widoczne. Mój pomysł jest taki: Anaksymander stworzył strukturę logiczną, która okazała się trafna. Intuicja Anaksymandra wydaje się, że jest następująca: a) świat jest ograniczonym chaosem, b) poznanie jest porządkowaniem. Wyrażałem się o a) jako ontologicznym czynniku, o b) jako epistemologicznym. Myślę, że struktura tego typu ma walor uniwersalności. Jest bardzo ogólna, ale wydaje mi się, że najciekawsze jest to, że pomysł powstaje zaraz na początku drogi naukowej Europy. Anaksymander nie korzysta jednak z nazwy informacja (to oczywiste). Ja natomiast mam pomysł, aby pokazać, że na zaproponowanym przez Anaksymandra „silniku logicznym” nadbudowuje się następnie nauka europejska, która stara się pokazać świat jako uporządkowany, a myślenie jako porządkowanie. To prowadzi z kolei do możliwości ujęcia poglądu Anaksymandra, jako pierwszego impulsu do powstania tej drogi. A pojęcie informacji wydaje mi się adekwatne do określenia tej struktury [choć na pewno trzeba by uwzględnić w wypadku większej pracy analitycznej sugerowane przez przedmówcę, najrozmaitsze ujęcia informacji, chaosu i inne i na ich tle pokazać co Anaksymander sądził, a czego nie sądził, co zarazem samo jest już mocno spekulatywne i na podstawie źródeł mocno dyskusyjne]. Podsumowując, zgadzam się – ryzyko jest. Zgadzam się – spekulacja stwarza niebezpieczeństwo. Natomiast odwoływałbym się do struktury logicznej, powstałej dawno temu, a nie tylko do przypadkowego brzemienia słów i to pozwala mi mniemać, że być może da się tą sprawę potraktować obiektywnie i zrekonstruowaną strukturę logiczną przedstawić do racjonalnej krytyki. Czy mogę się tutaj mylić? Oczywiście!

      Cytuję: „Rodzi się pytanie dlaczego granicą rozwoju świata ma być ‘maksymalne uporządkowanie”, i co to maksymalne uporządkowanie by było z punktu widzenia natury.”
      Pytanie „dlaczego?” nie pada u Anaksymandra, zatem trudno mi powiedzieć. Myślę, że odpowiedź leży w sferze intuicji ujmującej zasady. Ale coś innego umiem powiedzieć. Na pewno Anaksymandrowi nie chodzi o stan świata, który mógłby być maksymalnym uporządkowaniem, ponieważ, maksymalne uporządkowanie, to granica świata, a nie jego element, czy wewnętrzny stan. Zatem świat realizuje się w granicach, które jako czyste ekstrema są dla niego nieosiągalne. Czysty chaos bowiem jest zasadą, a nie elementem. Czysta granica natomiast jest również tylko aprioryczną hipotezą wyjaśniającą, „abstrakcją” ze stałej meta-cechy układów względnie uporządkowanych.

      Co do pozostałych zaleceń: ścisłości i krytyki historycznej. Tych nigdy za wiele. Zatem mój pomysł na razie pozostawiłbym w wersji: spróbować ocenić struktury logiczne, nie przypadkowe analogie słowne. Jeśli upadnie moja hipoteza, to jednak zawsze będziemy wiedzieć więcej (że prawdą jest jej negacja). Natomiast nie sądzę, że zagrożeniem dla mojej hipotezy jest pluralizm pojęciowy dot. pojęcia informacji. Zadowolę się skromnym wnioskiem: zdanie Anaksymandra można potraktować jako wstępną i inspirującą wersję pojęcia informacji [w znaczeniu ontologicznym i epistemologicznym – opis w moim komunikacie i w odpowiedzi Pawłowi] nawet jeśli nie zadowala nas ona z punktu widzenia dzisiejszych standardów precyzji pojęciowej.

      Bardzo dizkuję za zainteresowanie moim postem. Serdecznie pozdrawiam.

Pozostaw odpowiedź Paweł Stacewicz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *