Konrad Maślenicki
O autonomii maszyn (i ludzi)

Moje wystąpienie będzie osadzone w bardzo bogatym kontekście dyskusji filozoficznych, jakie od kilku lat są prowadzone na blogu akademickim Cafe Aleph (zob. http://marciszewski.eu/)

Poniżej inicjuję krótko dwa kluczowe wątki mojego wystąpienia. Są one rozwinięte w szerszym tekście, który zalinkowałem na samym dole strony.

Kwestia wolnej woli. Przekonanie o niepodległości intelektu ludzkiego wobec fizycznych konieczności było (także) obecne wśród wielu dyskutantów na Cafe Aleph (kształcących się na technicznej uczelni).  Warto jednak zauważyć, że Schopenhauer w krótkiej pracy „O wolności ludzkiej woli” przedstawił dość jasno konieczności jakim podległa jest ludzka wola. Przywołuję to stanowisko także dlatego, że dla uznania wagi jego argumentacji nie potrzebne jest przyjmowanie materialistycznego obrazu ‘Ja’ (takiego założenia nie chcieliby pewnie uznać nie tylko w/w dyskutanci).

Argumentacja owego pesymistycznego filozofa opiera się na bardziej ogólnej obserwacji dotyczącej logosu rzeczywistości (i stałości cech charakterów ludzkich i ludzkiego rozumowania). Skrótowo rzecz ujmując: jeśli chcemy wierzyć, że nasze działania mają przyczyny – są choćby skutkami naszych przekonań – to nawet jeśli zapisane są (owe przekonania) metafizycznymi zgłoskami w idealnej księdze naszego charakteru to postępujemy zgodnie z nimi koniecznie – nawet jeśli wybierzemy by dla kaprysu postawić w decyzji na rzut monetą. Postępowanie niezgodne z domniemaną metafizyczną/idealną konstrukcją a wręcz przypadkowe, byłoby wyrazem swoistego rozpadu osobowości. Gdyby komuś się coś takiego przydarzyło pewnie twierdziłby, że był to wyraz jakiejś choroby – zewnętrznego (nieautonomicznego) wpływu. Osobie regularnie tak (losowo) postępującej odmówiono by pewnie w społeczeństwie prawa do autonomii i samostanowienia (być może kierując do zamkniętego zakładu).

Kwestia autonomii. ‘Autonomia’ wyraża się między innymi poprzez manifestowanie się racjonalności i swoistego (inteligentnego) zrozumienia pozycji w środowisku – także poprzez („wystarczająco” regularnie trafne) modyfikowanie zachowań ku przetrwaniu  (‘autonomia’ objawia się wobec zewnętrznego środowiska – nawet jeśli polega na algorytmicznym wyodrębnianiu się z niego).

Taki mój ogląd sprawy sprawił, że poważyłem się przedstawić swoją propozycję na Cafe Aleph – dotyczącą zastąpienia „generatorów losowości” poprzez sztuczne sieci neuronowe (SSN). Sztuczne układy naśladujące sposób działania „systemów sterujących” ludzkimi organizmami powinny towarzyszyć funkcjonowaniu automatów wykonujących ich zadania zgodnie z algorytmicznymi programami. SSN miałyby monitorować stany automatu wobec okoliczności w jakich wykonuje on zadania, tak by w SSN odzwierciedlił się w/w „logos” zjawisk mających wpływ na skuteczne funkcjonowanie. Także interwencje twórców automatów (w wypadku impasu połączonych sił „algorytmów” i SSN) znaleźć powinny odzwierciedlenie w strukturach SSN – mając wpływ na „reprezentację znaczenia” przetrwania i funkcji jaką ma spełniać ów automat („odczuwanie” rozumienia znaczenia przez automat manifestowałoby się w postępowaniu zgodnym z regułą niezaprogramowaną w algorytmach). Ostatecznie w wypadku zapętlenia się algorytmów (i wobec braku interwencji programistów) to nie generatory losowości przejmowały ster a właśnie wynik obliczeń równolegle przetwarzających struktur SSN o których (moglibyśmy mieć nadzieje, że są) jakkolwiek są adekwatne do sytuacji. Takie rozwiązanie byłoby lepszym odzwierciedleniem znaczenia (trafnego)‘autonomii’. Moja żona (pedagog) zwróciła mi uwagę, na to, że opisałem proces analogiczny do nauki dziecka – wzrastającej z nauką ‘samodzielności’. Tym bardziej uważam, że ‘autonomia’ tak uzyskana byłaby trafnym odzwierciedleniem ludzkiej – również wzrastałaby” wraz z „doświadczeniem”. Uważamy, że dzieci stają się coraz bardziej ‘samodzielne’ (autonomiczne) gdy potrafią poradzić sobie coraz lepiej wobec nowych okoliczności- nie dociekamy czy są (ich działania) tylko wykorzystaniem „wytresowanych” schematów (nałożeniem mieszanki różnych znanych im sposobów postępowania i wrodzonych instynktów/ intuicji).

‘(Samo)dzielność’ jest cnotą, pozwalająca bytowi na urzeczywistnianie jego ‘istoty’ (osiągnięcie jego dobra) – wewnętrzna istota i odczucie dobra są są zawsze określone. ‘Autonomia’ to przede wszystkim przetrwanie (kontynuacja – nawet zaprogramowanego – działania) w Świecie. (Odkurzacz, który przerwie czyszczenie dywanu by się naładować może być określony mianem w jakimś stopniu autonomicznego- taki, w którym wobec problemów zaniku „mocy” sterujące nim algorytmy uruchomią  moduł „wirtualnego rzutu kostką” będzie niedorzecznym.)

MATERIAŁY DO DYSKUSJI

1)    Szerszy kontekst referatu (tekst K. Maślenickiego)
2)   O maszynach autonomicznych (wpis i dyskusja w blogu Cafe Aleph)

4 odpowiedzi na „Konrad Maślenicki
O autonomii maszyn (i ludzi)

  1. km pisze:

    Neurologiczne ograniczenia autonomicznych rozumowań – wyniki badań dotyczące kontrowersyjnych kwestii.

    Podczas konferencji Filozofia w Informatyce VI wiele przedstawianych kwestii wiązało się z wykonywaniem (przez programy/maszyny/automaty) działań/rozumowań, w których manifestowała by się swoista ‘wiedza’, ‘rozumienie’. Tj. realizowałoby się przekształcanie danych
    – świadczące o rozpoznaniu wzajemnych uwarunkowań danych o zewnętrznym świecie jak i
    – świadczące o rozpoznaniu ich stosunek do Istoty/Celu działania programu/maszyny.
    – wskazujące na to, że w „wewnętrznym świecie” maszyny odzwierciedliły się ‘reprezentacje’ analogiczne do tych, które w Umyśle (w szczególności ludzkim) tworzą ‘znaczenie’ i umożliwiają ‘rozumienie’ sytuacji, w której Umysł się znalazł.
    Wszystko to po to aby program/maszyna była w stanie „postępować” w sposób skuteczny czy wręcz stanowiący nowe rozwiązanie stawianych problemów, znamionujący nowe, twórcze, nieprzewidywalne rozpoznanie spraw (lub choćby takie, który zewnętrzny obserwator mógłby uznać za racjonalny i zrozumiały).

    Wzorem wszystkich w/w jakości przetwarzania danych/ działania może być człowiek. Choć i inne zwierzęta w niektórych przypadkach zdolne są do zachowań ,które (w przypadku ich podjęcia przez człowieka) uznalibyśmy za świadczące o eksperckim rozumieniu sytuacji, to jednak człowiek jest wzorcem, którego możliwości reprezentują znaczenie powszechne takich pojęć jak ‘inteligencja’, ‘mądrość’, ‘rozumienie’, ‘świadomość’ (sytuacyjna) – będąc zdolnym do okazania wszystkich tych przymiotów.

    A mimo to, na Konferencji zabrakło mi przedstawienia wyników eksperymentów polegających na zbieraniu mierzalnych danych z fizyko-chemicznych struktur mózgu gdy dokonują się w nim rozumowania przedstawiające w/w jakości (‘świadomość, ‘rozumienie’ itd.).

    Wbrew niektórym wątpliwościom:
    – nie są to badania oparte na tylko jednej wątpliwej metodzie obrazowania,
    – nie opierają się tylko na jednej eksperymentalnej idei,
    – nie wszystkie dotyczą wyidealizowanych¹ sytuacji dotyczących „prostych” decyzji a nie „szczytów” ludzkiego intelektu,
    – nie (wszystkie) są problematyczne ze względu na subiektywność czy niedokładność pomiaru (krótki czas jaki badani mieli by dokładnie percypować),
    – nie wszystkie nawet wiążą się (bezpośrednio) w ogóle z jakimkolwiek mierzeniem aktywności neuronalnej².
    Myślę, że Informatycy starający się tworzyć autonomicznie „rozumujące” programy powinni wziąć pod uwagę następujące badania:
    (UWAGA: Przy numerze przywołanego badania podaję wycinek z abstraktu, którego obszerniejszy fragment podaję linku do samego badania. Tekst przed linkiem dotyczy elementów istotnych i takich które budziły wątpliwości na konferencji. )

    1. Soon CS, 2008. “We found that the outcome of a decision can be encoded in brain activity of prefrontal and parietal cortex up to 10 s before it enters awareness. This delay presumably reflects the operation of a network of high-level control areas that begin to prepare an upcoming decision long before it enters awareness.”
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18408715
    There has been a long controversy as to whether subjectively ‚free’ decisions are determined by brain activity ahead of time. We found that the outcome of a decision can be encoded in brain activity of prefrontal and parietal cortex up to 10 s before it enters awareness. This delay presumably reflects the operation of a network of high-level control areas that begin to prepare an upcoming decision long before it enters awareness.
    (Tak, tak: „10 sekund” – przypis km)

    2. Bode S, 2011. “We demonstrated using functional magnetic resonance imaging (fMRI) that the outcome of free decisions can be decoded from brain activity several seconds before reaching conscious awareness.”
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3124546/
    Recently, we demonstrated using functional magnetic resonance imaging (fMRI) that the outcome of free decisions can be decoded from brain activity several seconds before reaching conscious awareness. Activity patterns in anterior frontopolar cortex (BA 10) were temporally the first to carry intention-related information and thus a candidate region for the unconscious generation of free decisions. In the present study, the original paradigm was replicated and multivariate pattern classification was applied to functional images of frontopolar cortex, acquired using ultra-high field fMRI at 7 Tesla. Here, we show that predictive activity patterns recorded before a decision was made became increasingly stable with increasing temporal proximity to the time point of the conscious decision. Furthermore, detailed questionnaires exploring subjects’ thoughts before and during the decision confirmed that decisions were made spontaneously and subjects were unaware of the evolution of their decision outcomes. These results give further evidence that FPC stands at the top of the prefrontal executive hierarchy in the unconscious generation of free decisions.

    3. Fried I, 2011. “We report progressive neuronal recruitment over ∼1500 ms before subjects report making the decision to move.”
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21315264
    Understanding how self-initiated behavior is encoded by neuronal circuits in the human brain remains elusive. We recorded the activity of 1019 neurons while twelve subjects performed self-initiated finger movement. We report progressive neuronal recruitment over ∼1500 ms before subjects report making the decision to move. We observed progressive increase or decrease in neuronal firing rate, particularly in the supplementary motor area (SMA), as the reported time of decision was approached. A population of 256 SMA neurons is sufficient to predict in single trials the impending decision to move with accuracy greater than 80% already 700 ms prior to subjects’ awareness. Furthermore, we predict, with a precision of a few hundred ms, the actual time point of this voluntary decision to move. We implement a computational model whereby volition emerges once a change in internally generated firing rate of neuronal assemblies crosses a threshold.

    4. Badania kliniczne – dotyczą historii pacjentów, którzy w wyniku choroby lub wypadku utracili fragment(y) struktur mózgu. Nie opierają się na skanowaniu funkcjonującego mózgu – a na czasem wręcz wizualnej (operacyjnej) ocenie, które rejony zostały w nim zniszczone³. Doskonałym i przystępnym źródłem na ten temat będą książki Antonio R. Damasio („W poszukiwaniu Spinozy”, Błąd Kartezjusza”) gdyż przedstawiają one m. in. szczególnie ciekawe (z punktu widzenia ‘rozumienia’ danych, tego czym jest znaczenie oraz autonomicznych decyzji) przypadki kliniczne, w których osoby nie utraciwszy inteligencji (i nadal zdolne do rozumowań abstrakcyjnych) na skutek „przerwania” połączenia pomiędzy obszarami odpowiedzialnymi za emocje i intuicje zachowywały się jakby nie rozumiały sytuacji.
    Nie stawiam tutaj tak bardzo jak Damasio akcentu na niezwykle istotną sprawę mądrości tkwiącej w emocjach, uczuciach, intuicjach (które są generowane przez rozproszone i równoległe przetwarzanie w strukturach neuronalnych niedostępnych do kognitywnego wglądu JA inaczej niż poprzez „odczucie” Schopenhauerowskiej WOLI lub „przebłysku” INTUICJI ) ale myślę, że szczególnie istotne jest zrozumienie, że to co „tam” się dzieje „w nieświadomości” współtworzy znaczenie także abstrakcyjnych treści rozpatrywanych w świadomym Umyśle. Przypadki opisane przez Damasio pozwalają dostrzec, że reprezentacje znaczeń pojęć którymi/o których rozumujemy są tak „uwikłane” i że świadomość dostrzegając jasno jedynie wierzchołek góry lodowej musi się na co dzień zderzać z całą jej potęgą by rozsądnie (racjonalnie!) rozumować.

    Mam nadzieję, że przywołane przeze mnie badania i źródła obrazujące pewien wycinek neurologicznych ustaleń pomogą odsłonić istotny fragment spraw które są szczególnie istotne dla informatyki, filozofii i filozofii informatyki.

    Dla zainteresowanych dostępem do źródeł wiedzy, której jedynie zapośredniczony fragment jestem w stanie ukazać nie będąc ekspertem także i w tej dziedzinie:
    Są neurolodzy, którzy dzięki przedstawianiu kwestii ograniczeń istotnej przecież wolnej woli (powiązanej ściśle z rozumieniem tematu twórczości i autonomii) jakie mogą nakreślić w wyniku przeprowadzonych eksperymentów zyskali status niemalże „celebrycki” co pozwala na łatwy dostęp do ich wypowiedzi na znajdujące się w spektrum zainteresowań filozofii informatyki sprawę.
    Na stronie samharris.org można odnaleźć podcasty:
    #113 – CONSCIOUSNESS AND THE SELFA Conversation with Anil K. Seth
    #116 – AI: RACING TOWARD THE BRINKA Conversation with Eliezer Yudkowsky
    Bezpośrednio związane z tą tematyką.

    Konrad Maślenicki

    ¹ podważanie eksperymentów spowodowane idealizacją sytuacji (lub uwikłaniem w teorię jak ta wyidealizowana sytuacja wpisuje się w szerszy kontekst rzeczywistości) prowadziłoby do konieczności konsekwentnego odrzucenia choćby i wszelkich ustaleń najnowszej fizyki.
    ² Wątpliwości dotyczące „przekładalności” wyników badań fizykochemicznych procesów zachodzących w strukturach neuronalnych ludzkiego mózgu na ludzkie rozumowanie wymagałyby w konsekwencji wiary/ „przyjęcia stanowiska” o paranormalnej istocie (wymykającej się fizyce) zjawisk stojących za oddziaływaniem pomiędzy Umysłem a ciałem (w szczególności mózgiem). Rozwiązania w typie proponowanego przez Searl’a posługujące się naukową (fizyczną) „nomenklaturą” także nie podważają zasadności pomiaru „korelatów” gdyż także i fragment obrazu może nieść ważne informacje (poza tym zdają się jednak wykraczać poza ustalenia fizycznych teorii – ale to temat na osobną dyskusję).
    ³ Oczywiście teorie co do tego jakie dany rejon ma funkcje opieramy także na metodach obrazowania – sęk w tym, że to działa. Gdy np. ludzie mówią możemy obserwować aktywność (poprzez metody obrazowania) w danym rejonie mózgu – a gdy w wypadku (choroby) uszkodzą dany fragment to tracą zdolność mowy właśnie.

  2. Roman Krzanowski pisze:

    Kilka sugestii.
    (a) Jak chodzi o badania nad świadomą decyzją a stanami mózgu to byłbym bardzo ostrożny z wnioskami. Sugeruje meta-study 10.1080/21507740.2018.1425756. Nie należy łączyć zbyt szybko obserwacji ściśle naukowych z koncepcjami filozoficznymi ( free will).
    (b)Jak chodzi o „Sztuczne układy naśladujące sposób działania „systemów sterujących” ludzkimi organizmami powinny towarzyszyć funkcjonowaniu automatów wykonujących ich zadania zgodnie z algorytmicznymi programami.” też bym proponował ostrożność. Takie stwierdzenie „Sztuczne układy naśladujące sposób działania „systemów sterujących” ludzkimi organizmami, itd.” sugeruje że SNN czy ANN w jakiś sposób modelują mózg czy jego elementy czy jego funkcje. Taka propozycja ma kilka słabych punktów, jak ja to widzę; na przykład (1) sugeruje, że mózg jest de facto modelowany przez komputery, (2) (jako konsekwencja) że modelem funkcjonowania mózgu jest TM or UTM; (3) w skrajności popiera tezę, że mózg to komputer a „mind” to program (to jest chyba już idea passe, miałem nadzieję); (4) że ANN czy SNN rzeczywiście modelują mózg a nie tylko wybrane jego funkcje. To, że coś można symulować na komputerze nie znaczy że obiekt symulowany ma jakiekolwiek podobieństwo do symulującego systemu (np. symulowanie kosmosu). To są tylko przybliżenia i podobieństwa ale nie wiemy jak bliskie. W zasadzie to nie wiadomo co ANN symulują ( in essence) bo w sumie nie wiemy do końca co to jest myślenie i jak ono się „odbywa”. Więc jakieś wnioski, że [(a) jeżeli decyzje „powstają” w mózgu (biologicznie) na poziomie kilkuset neuronów (przytoczone studia); (b) a mózg czy pewne jego funkcje, a w szczególności neurony, da się jakoś modelować na ANN (na przykład Go, czy image recognition) (–>c) to możemy zamodelować „myślenie” czy procesy myślowe], raczej by było podejrzane, tak mi się wydaje.
    Oczywiście nie jest to sugestia Kartezjanizmu ale zwrócenie uwagi na sytuację w której może wyciągamy pochopne wnioski z fragmentarycznych przesłanek. Ale oczywiście mogę się mylić, co pokaże czas. Może mi się uda napisać dłuższą odpowiedź później.
    Pozdrowienia dla Pana małżonki.

    • km pisze:

      Mamy badania w „stylu Libetowskim” (Libet-like) jakie były brane pod uwagę w przywołanej przez Pana metaanalizie ale mamy i takie, które stanowiąc ich rozwinięcie¹( trochę modyfikują model badania i) pozwalają zaobserwować wynik o jakim mówiłem na konferencji (gracz przegrywa z komputerem przewidującym decyzje, których gracz jeszcze sobie nie uświadomił).
      Mamy także (jak już napisałem) badania kliniczne, które obrazują jak poszczególne systemy w ludzkim mózgu działając (lub nie) powodują, że człowiek posiada (lub nie) daną zdolność umysłową.
      To prawda, że nie wiemy jak działają te systemy – ale wiemy, że jeśli je uszkodzimy „fizycznie” (a w neuronach, które wchodzą w ich skład przestaną zachodzić fizykochemiczne reakcje – na „wyjściach i wejściach” do danych systemów nie będą zachodziły określone mierzalne fizyko-chemiczne oddziaływania) to dana zdolność zaniknie.²
      Z tego, że nie wiemy jaka ‚idea’ jest odpowiedzialna (pokierowała?) SSN pokonującymi człowieka w jakąś grę, czy pozwoliła rozpoznać szukane elementy w analizowanych przez nią obrazach, nie wynika przecież, że to nie struktury tej SSN są odpowiedzialne za rozwiązanie danego problemu.
      Brak zrozumienia esencji, może wynikać właśnie z równoległego i rozproszonego charakteru funkcjonalnych relacji pomiędzy elementami sieci (o czym statrałem się nieudolnie powiedzieć na konferencji). Tak skomplikowanego złożenia prostych elementów, że ludzki umysł zwyczajnie nie potrafi tego ogarnąć w jednolitym jasnym oglądzie świadomości – tej „konfiguracji” może nie dać się uprościć, tak byśmy mogli łato powiedzieć:”rozumiem”. Ale to nie przeszkadza nam w projektowaniu takich maszyn/programów: skutecznie realizujących działania i rozwiązujących nasze problemy, choć nam umyka esencja ich rozwiązania.
      I możemy nie wiedzieć jak te systemy (w szczególności) ludzkiego mózgu działają „in essence” ale argumentacja analogiczna do tej z Searl’owskiego chińskiego pokoju NIE jest trafna w odniesieniu do zaprojektowania autonomicznych maszyn.
      Po pierwsze dlatego, że nie musimy wiedzieć czy maszyna rzeczywiście uświadamia sobie, że dokonuje autonomicznych działań – ważne, że będziemy obserwować to jak autonomicznie rozwiązuje postawione przed nią problemy „tak jakby działała”. Dla osoby, przed, którą postawiono problem zaprojektowania maszyny potrafiącej autonomicznie działać maszyny rozterki co do tego czy to jedynie „symulakrum” są nie istotne.
      Po drugie (najważniejsze) zaś, dlatego, że jeśli esencja NIE zawierałaby się w funkcyjnej konfiguracji sieci (jej równoległym i rozproszonych pomiarach pomiarach wzajemnych fizykochemicznych oddziaływań) to, pozostając tak metafizyczna w swej istocie, implikowała by nie tylko jakąś formę dualizmu, ale i właśnie paranormalnego oddziaływania. A jeśli zawiera się w mierzalnych parametrach sieci to my możemy je zasymulować (co do zasady).
      Zasymulowana autonomia, twórczo rozumująca – w sposób nieodróżnialny od ludzkiej, byłaby zadowalającym rezultatem prac projektantów autonomicznych maszyn (zdając swoist rozszerzenie „testu Turinga”).
      Po trzecie (i to powód w bardziej „istotny” sposób godzi w argumenty Searl’ea): esencja NIE wynikająca z fizycznych właściwości, które można pomierzyć, „SKRACA SIĘ” (tak jak znoszące się w matematyce elementy) w oddziaływaniach złożonych struktur które buduje.
      Jeśli zakładamy, że w (ludzkiej) sieci neuronowej (stanowiącej element naturalnego świata) czai się COŚ, czego sprawstwo – choć determinuje działanie fizykochemicznych układów – samo nie da się zmierzyć i zasymulować to w zasadzie poddajemy w wątpliwość cały program nauk ścisłych.

      Jeśli li tylko zasymulujemy to, że relacje funkcyjne pomiędzy poszczególnymi elementami „systemów sterujących” ludzkimi organizmami będą analogiczne do tych jakie manifestują się z pomiarów wzorca (działającego mózgu) to „jesteśmy w domu”. Maszyny przejawiające autonomię tak („zasymulowaną”) regularnie ją okazując, podpadałyby pod definicję autonomicznych.

      Konrad Maślenicki

      ¹ Schlegel, Alexander & Sinnott-Armstrong, Walter & Wheatley, Thalia & Roskies, Adina & Tse, Peter. (2011).
      „ thoughts of movement begin well before reports of conscious will, and if true would leave open the possibility that conscious volition can cause behavior.”
      https://www.researchgate.net/publication/266154307_Visually-evoked_readiness_potentials_reflect_anticipation_andor_preparation_of_future_movements_rather_than_acts_of_will
      Visually-evoked readiness potentials reflect anticipation and/or preparation of future movements rather than acts of will. Journal of Vision. 11. 10.1167/11.11.935. Background / Purpose: Libet’s study of the readiness potential (RP; Libet et al 1983)—an event-related potential (ERP) that precedes endogenously-willed actions—has called into question the ability of our conscious will to cause behavior. Since the RP begins well before subjects report willing a movement, some have concluded that conscious volition is illusory—a report to our conscious mind of decisions that our unconscious brain has already made (see Libet 1993). An associated ERP known as the lateralized readiness potential (LRP) also precedes reports of conscious decisions to act and provides further ammunition for this position.In this study we performed two experiments. First, we replicated Libet’s method and additionally compared the reported time of conscious willing of movements to corresponding onsets of the RP and LRP. We found no covariation between this reported time and either the RP or LRP onset, suggesting that the RP and LRP may underlie processes independent from volition. Second, we recorded RP-like ERPs in subjects as they readied an exogenously-cued movement, suggesting that the RP may reflect processes of anticipation or preparation rather than volition.Main conclusion: This conclusion is supported by a previous report (Matsuhashi & Hallett 2008) that thoughts of movement begin well before reports of conscious will, and if true would leave open the possibility that conscious volition can cause behavior.

      ² „Ciekawa” jest obserwacja pracy neurochirurga pozostawiającego pacjenta w czasie operacji wybudzonego aby monitorować, czy nie tnie zbyt głęboko i przypadkiem złożona zdolność rozumienia mowy nie zanika z kolejnym cięciem.

      • km pisze:

        Ad.1.
        Odniosę się jeszcze ściślej do pytania: ‘Czy z neurologicznych badań, z których każde poszczególne dot. wąskiego zakresu przejawów aktywności umysłu (na przykład pewnego ich przedziału objętego przywołaną meta-analizą, czy wylistowanych przeze mnie) można wnioskować o („szerokich”) filozoficznych kwestiach jak np. ‘wolna wola’?

        1. Takie analogiczne podejście jest analogiczne do obecnego w metodologii nauk ścisłych. Mierzymy te elementy całości, które zmierzyć zdołamy zakładając, że świat nie jest wzgl. Nas strony. Emergentne charakterystyki wynikłe ze złożoności nie zaistniały by gdyby nie regularności w manifestowaniu się elementarnych bytów. Opisując jedynie regularności jakie możemy opisywać z użyciem pojęcie ‘temperatury’ nie ukażemy istoty zjawiska które wyłania się ze złożenia i uśrednienia miary energii kinetycznej poszczególnych cząstek.
        2. Czy badania podobne do tego Libeta mają wpływ na możliwość opisu wolnej woli? To zależy od definicji wolnej woli. Można rzec, że mają wpływ jak ją rozsądnie definiować- pokazują bowiem jakim procesy umysłowe i wola ludzka podlega ograniczeniom w określonych okolicznościach (znowu analogia do epistemologii badań empirycznych) dając informację o tym zjawisku. Jeśli działanie ‘wolnej woli’ miałoby nie zależeć od jakiejkolwiek istoty to badania przeczą temu na pewnym przedziale wartości – stanowią przykład uchwycenia fragmentu tej deterministycznej istoty, który „jakoś” (do-wolność) możliwej „przeciwdziedziny” ogranicza.

        I to nawet, jeśli owe badania wyłączymy z reszty dostępnych fragmentów obrazu który współokreślają. Z informacjami jakie płyną z innych badań neurologicznych oraz z filozoficznej analizy pojęcia wolnej woli dokonanej choćby przez Schopenhauera dają zupełnie spójny obraz, mogący mieć pozytywne/praktyczne rezultaty w projektowaniu autonomicznych maszyn w „trafnym” tego pojęcia (‘autonomi’) rozumieniu.

        3.Jeśli krytyka możliwości wyciągania wniosków co do ‘wolnej woli’ na podstawie „badań o poruszeniu ręka” miałaby wynikać z założenia, że istota ‘wolnej woli’ nie wyraża się w tak prostych czynnościach jak „wykonywanie zaplanowanego ruchu” to i nie neguje to faktyczności i znaczenia tego ograniczenia rozciągłości do-wolnośi sprawstwa świadomych procesów umysłowych.
        3.a. I nie neguje znaczenia tych eksperymentów dla ukazania ograniczeń do-wolności świadomych procesów wobec od fizycznych struktur dla filozoficznego (informatycznego) ‘rozumienia’ wolności.
        3.b.I czemu wspomniany Searl właśnie tak (ruchem ręka zgodnym z jego świadomą decyzją) manifestuje oczywistość konieczności przyjęcia sprawstwa świadomego JA i jego wolnej woli (w jej pierwszo-osobowej percepcji)- czego byłem „naocznym świadkiem” gdy rzecz wykładał? Czyni przy tym ów filozof zadość przewidywaniom Schopenhauera, który przewidywał, że dokładnie tak zobrazować będą chcieli ‘wolność woli’ Ci, którzy nie widzą, że jej nie-określenie zdeterminowaną Istotą oznaczałoby egzystencję bez esencji (byt będący niebytem) i Ci którzy broniąc tego, „że przecież mogą robić co chcą” nie widzą, że „rozchodzi się o to”, że to czego chcą decyduje się nim to sobie uświadomią- a gdy już sobie owo chcenie uświadomią, to widzą, że zgodnie z chceniem swej woli postępują.

        4. Nie pozostaje nam nic innego niż wierzyć, że badając neuronów struktury mózgu dotykamy zasad (Schopenhauer’owskich) w jakich się w/w Istota determinuje. Jeśli bowiem miałaby ona nie zależeć (nie definiować się przez funkcjonalne równoległe i rozproszone powiązania) od struktur które badamy w przedmiotowych neurologicznych strukturach i manifestujących się w ramach tych eksperymentów regularności, to nie tylko bylibyśmy skazani na jakąś odmianę dualizmu (jak znowu: Searl – z jego „pseudo-kwantowym para-dualizmem perspektywicznym”).
        W takim wypadku pozostaje nam stwierdzić „nie wiem” i (co gorsze) ‚nie mam powodu wierzyć, że będę wiedział’ ani nie mam pomysłu na to jak sprawić by się dowiedzieć.

        5.”Krótko mówiąc”: Jeśli badacze w ramach w/w eksperymentów, są w stanie przewidzieć którą ręką ruszy badanie nim on sam to sobie uświadomi, tak, że pozwala to im choćby wygrać w grę, tzn. że świadomy ‘AGENT’, stojący za decyzją badanego, podlega pewnym ograniczeniom (tak pewnym jak rezultat gry). Świadomość tych ograniczeń, wraz z wiedzą o charakterystykach ludzkiego charakteru (przedstawionych choćby przez Schopenhauer’a: empiryczność, stałość, ‘wola’=f(określona istota)) oraz charakterystycznymi jakościami objawiającymi się w SSN (generowanie „twórczych”/nowych/nieprzewidzianych rozwiązań które zdają się działać mimo ich nieprzeniknionej „esencji”) sprawiają, że choć
        Wiem, że „nie wiem” to myślę, że mam pomysł/ideę tego co należy założyć/przyjąć aby zbudować coś pożytecznego (jeśli wierzyć, że ‘autonomiczne maszyny’ miały by być pożyteczne – ale to osobna kwestia) i więcej zrozumieć.

Pozostaw odpowiedź Roman Krzanowski Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *