[stextbox id=”info”]
Zazwyczaj dyskusja nad znaczeniem i rolą pojęcia „informacji” w biologii koncentruje się na genach i ich roli w funkcjonowaniu komórki/organizmu. Stosowanie „informacyjnej” siatki pojęciowej w opisie relacji zachodzących między genami a rozmaitymi obiektami (białkami), w których zaistnieniu geny pełnią funkcję przyczynową wydaje się być dobrze uzasadnione i niekontrowersyjne.
Problemy zaczynają się wówczas, gdy próbuje się poszerzać zasięg stosowania owego genocentrycznego „information talk”. Próby takie obejmują m.in.:
1. opis kompletnego fenotypu/organizmu (wraz z jego behawiorem) jako determinowanego przez informację zapisaną w genach.
2. rozumienie rozmaitych fizyko-chemicznych łańcuchów przyczynowych zachodzących wewnątrz komórki (jak i poza nią – np. w obrębie całego organizmu wielokomórkowego) jako wykonywania „programów” przechowywanych w genach.
Reakcje badaczy na tego typu uroszczenia „genocentrycznego informacjonizmu” wahają się od entuzjastycznej akceptacji do chłodnego sceptycyzmu.
W odczycie postaram się pokazać:
1. dwa fundamentalne sposoby rozumienia informacji w biologii: słabe (przyczynowe) oraz silne (celowe),
2. problematyczność ograniczania zakresu informacji biologicznej wyłacznie do informacji genetycznej (cyfrowej)
3. nieoczywistość ulokowania informacji biologicznie relewantnej w jakimkolwiek obszarze komórki/organizmu.
[/stextbox]